W 24. kolejce rozgrywek zaplanowany mecz pomiędzy Wisłą Kraków a Śląskiem Wrocław nie doszedł do skutku 7 marca 2026. Śląsk poinformował, że z powodów bezpieczeństwa nie dopuści zorganizowanej grupy kibiców Wisły na stadion. W odpowiedzi właściciel krakowskiego klubu podjął decyzję o niewyjeździe i spotkanie zostało zwieńczone przyznaniem walkowera.
Dlaczego Wisła nie pojechała do Wrocławia?
Śląsk zapowiedział niewpuszczenie zorganizowanej grupy kibiców Wisły, powołując się na względy bezpieczeństwa. Właściciel Wisły, Jarosław Królewski, ocenił tę decyzję jako dyskryminującą i zapowiedział, że klub nie pojawi się na meczu, jeśli fani zostaną wykluczeni. Klub podtrzymał swoją decyzję mimo późniejszych tłumaczeń ze strony Śląska.
Jakie były sportowe i prawne skutki tej decyzji?
Organizatorzy rozgrywek przyznali walkower przeciwko Wiśle. Komisje dyscyplinarne ukarały Śląsk karą w wysokości 1 mln zł za działanie, które uznano za niewłaściwe. Wrocławski klub odwołał się od decyzji, jednak uzasadnienie oddalenia odwołania otrzymał w sierpniu, po czym skierował sprawę do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Kara pozostaje w mocy, a Śląsk nie uregulował jej do tej pory, korzystając z możliwości dalszej ścieżki odwoławczej.
Od strony sportowej brak wyjazdu Wisły nie przeszkodził jej w utrzymaniu przewagi w tabeli. Klub zakończył sezon z wyraźną przewagą punktową nad Śląskiem, mimo przyznanego walkowera. Incydent wpłynął jednak na zachowania administracji innych klubów, które po nałożeniu wysokiej kary rzadziej ryzykują niewpuszczanie kibiców Wisły na swoje obiekty.
Co zapowiada właściciel Wisły w sprawie finansowania publicznego?
Jarosław Królewski zwrócił uwagę na różnice w finansowaniu klubów z pieniędzy publicznych i ocenił, że dotowanie niektórych podmiotów z budżetów samorządowych może naruszać zasady uczciwej konkurencji. Właściciel zadeklarował zebranie kompletu dokumentów, oczekiwanie na raporty Najwyższej Izby Kontroli oraz innych służb, a następnie złożenie stosownych zawiadomień do Komisji Europejskiej.
Sprawę odwoławczą wobec kary dla Śląska skierowano do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim.