Około 6:35 w tunelu na Zakopiance (S7) w Skomielnej Białej zapalił się samochód osobowy w nawie prowadzącej do Zakopanego. Kierowca podjął próbę gaszenia, używając najpierw gaśnicy z pojazdu, a następnie gaśnicy dostępnej w tunelu. Strażacy weszli do tunelu w aparatach ochrony dróg oddechowych i przejęli działania, po czym całkowicie ugasili pożar. Nikt nie został ranny.
Co się dokładnie wydarzyło?
Samochód zapalił się w komorze tunelu prowadzącej w stronę Zakopanego. Kierowca opanował ogień na tyle, że nie dopuścił do szybkiego rozprzestrzenienia się płomieni, lecz nie usunął zagrożenia całkowicie. Jednostki straży pożarnej potwierdziły ugaszenie pojazdu i sprawdziły wnętrze tunelu pod kątem obecności osób poszkodowanych i bezpieczeństwa instalacji.
W działaniach brały udział lokalne jednostki ratownicze, w tym ochotnicze straże pożarne oraz Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza. GDDKiA informowała o zamknięciu nitki prowadzącej do Zakopanego na czas akcji ratunkowej.
Jak działa system bezpieczeństwa w tunelu?
Tunel pod Luboniem Małym ma dwie oddzielne komory, po jednej dla każdego kierunku ruchu, i długość 2058 m. Po zewnętrznej stronie obu nitek rozmieszczono nisze alarmowo-hydrantowe co około 86 m. W środku obiektu znajduje się zatoka postoju awaryjnego oraz 11 nisz ewakuacyjnych rozmieszczonych średnio co 172,5 m. GDDKiA przypomina, że w tunelu znajdują się dodatkowe środki gaśnicze i wyposażenie dyspozytorskie, a centrum zarządzania tunelem działa całodobowo.
Jakie były skutki dla ruchu?
W wyniku pożaru zamknięto nitkę tunelu w kierunku Zakopanego. GDDKiA podała, że utrudnienia mogą potrwać do około godziny 8:30. Ruch w przeciwnym kierunku odbywał się drugą nawą tunelu. Według relacji części serwisów ruch w tunelu został wznowiony wcześniej niż zakładano, w okolicach 7:40–8:00.
Ostatecznym skutkiem akcji było ugaszenie pojazdu przez strażaków i przywrócenie przejezdności nitki prowadzącej do Zakopanego przed godziną 8:30.