18 sierpnia policjant z Komisariatu III w Krakowie, nadkom. Tomasz Wieczerzak, zauważył na przystanku przy ul. Karmelickiej leżącego mężczyznę oraz grupę osób udzielających mu pomocy. Funkcje życiowe seniora ustawały, dlatego funkcjonariusz pobiegł po defibrylator znajdujący się na wyposażeniu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Urządzenie Automatyczny Zewnętrzny Defibrylator (AED) zastosowano na miejscu, a po przywróceniu funkcji życiowych mężczyzna został przetransportowany do szpitala.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Na miejscu pierwotną pomoc świadczyli przechodnie, a jedna z osób utrzymywała łączność z dyspozytorem Pogotowia Ratunkowego. Policjant zatrzymał radiowóz i dołączył do udzielających pomocy, po czym pobiegł po defibrylator z siedziby komendy. AED zastosowano wielokrotnie i dopiero przy trzeciej próbie przywrócono u mężczyzny funkcje życiowe.
Jakie służby i osoby zaangażowały się w ratunek?
Do akcji dołączyli przejeżdżający pracownicy pogotowia gazowego, którzy wspólnie z policjantem obsługiwali zestaw AED. Na miejsce dotarli także strażacy z Państwowej Straży Pożarnej i prowadzili działania ratunkowe do przyjazdu zespołu Pogotowia Ratunkowego. Pogotowie zabrało poszkodowanego do jednego z krakowskich szpitali, gdzie przebywa pod opieką lekarzy.
Dlaczego rychła reakcja i urządzenia ratunkowe mają znaczenie?
W tej sytuacji szybkie użycie defibrylatora i prowadzenie czynności ratunkowych przechodniów oraz służb pozwoliły na przywrócenie funkcji życiowych. Obecność AED w instytucjach i miejscach publicznych umożliwiła zastosowanie terapii zanim przyjechało Pogotowie Ratunkowe. Natychmiastowe wezwanie pomocy i wykonanie zabiegów ratujących życie wpływają na zwiększenie prawdopodobieństwa przeżycia poszkodowanego.