W Krakowie trwa poszukiwanie zastępcy za Jordiego Sáncheza, który odszedł do Pogoni Szczecin po aktywowaniu klauzuli odstępnego. Hiszpan miał na koncie sześć goli w siedmiu występach w obecnym sezonie Ekstraklasy, co czyni jego transfer poważnym osłabieniem linii ataku Wisły.
Jak doszło do transferu Sáncheza?
Pogoń Szczecin wykorzystała zapisany w kontrakcie mechanizm i podpisała z zawodnikiem umowę obowiązującą do końca czerwca 2028 roku, z opcją przedłużenia. Władze Wisły informowały, że starały się zatrzymać piłkarza, ale ostatecznie nie zdołały przekonać menedżera i klubu do innego rozwiązania. Prezes Wisły, Jarosław Królewski, podkreślił w komunikatach, że klub prowadził działania do ostatnich godzin, lecz ostateczna decyzja zapadła poza ich kontrolą.
Czy Amarildo Gjoni wróci do rozmów?
W czerwcu Wisła miała złożyć Puszczy Niepołomice ofertę na poziomie 150 000 euro za Amarildo Gjoniego. Puszcza nie przyjęła propozycji. Gjoni jest uważany za najlepszego napastnika zespołu z Niepołomic, ale jego sytuację utrudnia ostatni uraz, o którym informowały lokalne media. Klub z Reymonta nadal monitoruje tę ścieżkę transferową, lecz kontynuuje też poszukiwania innych opcji.
Co planuje Wisła i jakie są terminy?
Prezes Królewski jasno zadeklarował, że Wisła nie będzie dokonywać pośpiesznych transferów „na dziś” tylko po to, by zdążyć przed zamknięciem okienka. Według jego wypowiedzi ewentualne wzmocnienia ofensywy należy spodziewać się raczej w zimowym oknie transferowym niż w ostatnich dniach sierpnia i września. Okno transferowe zamyka się 9 września.
Na boisku klub radzi sobie względnie dobrze i zajmuje miejsca w środku górnej części tabeli Ekstraklasy, ale brak wyraźnego następcę Sáncheza stawia zespół przed ważnym zadaniem personalnym na najbliższe miesiące.