W meczu Ekstraklasy rozegranym w Warszawie 11 października 2026 gospodarze wygrali 2:0. Wątpliwości budziły sytuacje z pierwszej połowy — przede wszystkim decyzja bocznego sędziego przy rzucie z autu, sposób wykonania tego wrzutu oraz brak reakcji arbitra przy faulu w polu karnym. Arbiter spotkania to Damian Sylwestrzak. Sprawy nasiliły się również po wyrzuceniu na murawę szklanej butelki, o czym informował prezes Wisły Kraków.
Jak przebiegała sytuacja z autu?
Około 18. minuty piłka miała opuścić boisko przy linii bramkowej Wisły, lecz przyznano rzut z autu dla Legii zamiast dla gości. Rafał Augustyniak przejął piłkę i wykonał wrzut w pole karne, przy którym oderwał prawą stopę od murawy — warunek poprawnego rzutu z autu to obie stopy na ziemi. Po tej akcji Legia zdobyła gola autorstwa Łukasza Zjawińskiego i wynik ustalono na 1:0.
Czy powinien być rzut karny?
W 24. minucie Julius Ertlthaler upadł w polu karnym po starciu z Bartoszem Kapustką; wielu komentatorów i ekspertów oceniło, że doszło do faulu. Sędzia Damian Sylwestrzak nie podyktował rzutu karnego, a system VAR nie wezwał go do weryfikacji zdarzenia przy monitorze. Sporo opinii krytykowało ten brak interwencji i wskazywało na niespójność decyzji w tym meczu.
Jakie były reakcje i incydenty na trybunach?
Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków, skrytykował decyzje sędziowskie i komentował przebieg spotkania na portalu X, zwracając uwagę na przyznany aut, sposób wykonania wrzutu i nieodgwizdany faul na Ertlthalerze. Wpis prezesa dotyczył też rzuconej ze trybun szklanej butelki w kierunku zawodników Wisły; Królewski napisał, że w takiej sytuacji należało przerwać mecz. Przed spotkaniem piłkarze Wisły opóźnili wyjście na boisko w geście protestu, a do stolicy pojechała ograniczona liczba kibiców — klub otrzymał 1700 biletów dla sympatyków gości.
Jaki był wynik i najważniejsze dane meczu?
Legia Warszawa wygrała 2:0. Bramki padły w 18. minucie — Łukasz Zjawiński — oraz w 70. minucie po trafieniu Rafała Adamskiego. Statystyki pojedynku były zbliżone: oba zespoły oddały po 15 strzałów, Legia miała 8 celnych uderzeń, a Wisła 7. W posiadaniu piłki Wisła osiągnęła 51%. Mecz poprowadził sędzia Damian Sylwestrzak.