2 września 2026 fotografka Jagoda Owczarek poinformowała, że wycofuje roszczenia wobec fundacji i organizacji pozarządowych, które otrzymały wezwania do zapłaty za użycie zdjęcia zmarłego posła Łukasza Litewki. Sprawa zaczęła się, gdy po śmierci posła ta charakterystyczna fotografia została szeroko udostępniona w mediach i na profilach politycznych bez oznaczenia autora. Autorka zdjęcia wyjaśniła, że fotografia powstała podczas sesji zleconej przez Litewkę za jego życia i że reakcję podjęła pod wpływem emocji. Przyznała także, że zleciła przygotowanie i wysłanie pism zewnętrznej firmie, ale nie sprawdziła dokładnie listy adresatów przed ich akceptacją.
Dlaczego wysłała wezwania?
Owczarek mówi o naruszeniu praw autorskich i o publikacjach bez zgody oraz bez podpisania autora. Według niej wiele publikacji przynosiło zasięgi i dochód ich wydawcom, a informacja o autorze często nie pojawiała się przy zdjęciu. W reakcji na to zleciła wysłanie pism domagających się zapłaty i usunięcia naruszeń. Autorka podkreśliła, że zareagowała emocjonalnie i że zaakceptowała dokumenty, nie weryfikując dokładnie wszystkich odbiorców.
Komu wycofuje roszczenia?
Fotografka ogłosiła, że wycofuje roszczenia wobec fundacji i organizacji pozarządowych, które wykorzystały zdjęcie, żegnając posła i które — jak napisała — znały go lub współpracowały z nim. Zapowiedziała, że każda z tych organizacji otrzyma pisemną informację o wycofaniu żądań.
Jednocześnie Owczarek utrzymuje swoje oczekiwania wobec redakcji, portali i podmiotów politycznych, które — jej zdaniem — czerpały korzyści z publikacji. W przesłanych fundacjom pismach kwota roszczenia wynosiła około 2 tys. zł i obejmowała opisywane w dokumentach elementy: odszkodowanie, zadośćuczynienie za brak oznaczenia autora oraz roszczenie za ingerencję w integralność utworu.
Co z pieniędzmi i jakie będą dalsze kroki?
Owczarek zadeklarowała, że żadna z ewentualnych kwot nie trafi do niej osobiście. Zapowiedziała przekazanie całości na cele charytatywne oraz umożliwienie wpłacającym wskazania organizacji pożytku publicznego. Zapewniła też, że będzie publikować potwierdzenia przelewów. Autorka poinformowała o napływie nienawistnych komentarzy, groźbach i ujawnianiu jej danych osobowych, wskazała, że zamknęła profile w mediach społecznościowych i że zabezpiecza materiał dowodowy, który przekazała odpowiednim organom. Każda z organizacji ma otrzymać pisemne potwierdzenie wycofania roszczeń.